Siłownia a studiowanie. Jak wrócić do formy po 3 miesiącach laby?

Data dodania: 2017-10-10

Wakacje to czas, w którym zdecydowana większość ludzi odpuszcza rygor, z jakim podchodziła do planowania posiłków i treningów. Laba dobiegła jednak końca, a studenci ponownie zagościli na salach wykładowych. Wraz z nastaniem nowego roku akademickiego zapełniają się również siłownie i nic w tym dziwnego – październik jest idealnym momentem, by wziąć się za siebie!

Trudno wyobrazić sobie wakacje nad morzem bez chrupiących gofrów czy kupionych na plaży jagodzianek. Siebie ćwiczącego – jeszcze trudniej! Po wolnym trzeba wrócić jednak do rzeczywistości. Rozpoczyna się kolejna seria wykładów, ćwiczeń i przede wszystkim wyczekiwania na kolejne dni z dala od uczelni. Z drugiej strony, początek roku jest świetną okazją na podjęcie nowych postanowień, celów i zmotywowanie się do pracy nad samym sobą. Godzina spędzona na siłowni będzie znakomitą odskocznią od nauki i zapewni ci energię niezbędną do działania. Studia i siłownia? To da się pogodzić!

Październik miesiącem zmian

Początek roku akademickiego bardzo często porównuje się do stycznia. Zapada wówczas bardzo dużo decyzji, planów i deklaracji. Mamy świadomość tego, że rozpoczyna się kolejny etap w naszym życiu i możemy na niego wpływać. Ten czas warto wykorzystać również w kontekście naszego stylu życia. Zacznijmy odżywiać się zdrowo i uprawiać sport, który daje nam najwięcej radości; wybierzmy się na siłownię. Dzięki temu nie tylko zaobserwujemy zmiany w wyglądzie zewnętrznym, ale również poczujemy się lepiej. Zdrowy umysł wymaga siły ze strony naszego organizmu. Bez zdrowia nawet największa wiedza na nic się nie zda. Każda wizyta w klubie będzie znakomitą odskocznią od rzeczywistości. Nie ma lepszej formy odpoczynku, niż aktywna.

Siłownia przed, w ciągu dnia i po zajęciach

Bardzo często życie studenta postrzegane jest przez pryzmat godzin spędzonych w książkach lub na imprezach. Już same godziny zajęć pozostawiają wiele do życzenia – pomiędzy poszczególnymi wykładami nierzadko trafiają się niepotrzebne okienka, przez co zajęcia rozciągają się nawet od 8 do godziny 18-19… Jedyną chwilą, którą utrudzeni studenci mają czas dla siebie są soboty i niedziele. Jeszcze gorszą opcją jest dodatkowa, weekendowa praca albo połączenie z nią studiów zaocznych. Mogłoby się wydawać, że nie ma chwili na oddech.

W rzeczywistości czas na trening znajdą nawet ci najbardziej zabiegani. Na siłownię można wybrać się w trakcie kilku przypadających pod rząd okienek. Nierzadko zdarza się, że są to aż trzy – cztery godziny! Do klubu można wybrać się również przed zajęciami (zaopatrzymy się w energię, dzięki której przetrwamy nawet te najbardziej nudne wykłady) lub po nich (oderwiemy swoje myśli od nauki – jej nadmiar szkodzi 😉 ).

Podobnie wygląda kwestia posiłków. Jeżeli wiemy, że na drugi dzień nie będziemy mogli poświęcić zbyt wiele czasu na przygotowywanie wymyślnych dań, przygotujmy sobie tzw. lunchboxy wieczorem. Dzięki temu zaoszczędzimy czas – przy jednym podejściu gotujemy na kilka posiłków, a dodatkowo mamy pewność, że na naszym talerzu nie wyląduje śmieciowe jedzenie (to odczuje pozytywnie także nasz portfel). Pudełkowe dania są również bardzo praktyczne – możemy zabrać je ze sobą wszędzie.

Po pierwszych tegorocznych wykładach warto wybrać się więc na siłownię. Jeżeli nie skorzystamy z tej opcji teraz i będziemy przekładać wizytę na „jutro”, jest więcej niż prawdopodobne, że będziemy przekładać ją w nieskończoność. O wiele lepsze efekty osiągniemy regularnymi treningami niż desperackim zrywem tuż przed wakacjami.

 

Nadchodzą zmiany!
Czas na Well Fitness!

Smart Gym zmienia się dla Ciebie. Sprawdź najważniejsze informacje dotyczące rebrandingu naszej sieci.

Dowiedz się więcej

Obserwuj nas

© Copyright 2026. Wszystkie prawa zastrzeżone.