Jak przetrwać jesień bez chorowania? Kilka prostych (i najlepszych) porad!

Nasze babcie zawsze mówiły, że sport to zdrowie. Taaak… sport na pewno wspomaga ogólną kondycję i odporność organizmu, ale warunkiem do dobrego zdrowia jesienią jest przestrzeganie wielu zasad jednocześnie. Pogrupować można by je na 3 kategorie: Codzienność, Dieta i Aktywność. Kolejność nieprzypadkowa.

 

Codzienność

 

Higiena

 

Grypa, katary, przeziębienia, to choroby brudnych rąk. Jeśli można by wymienić jeden pozytywny aspekt pandemii koronawirusa, to jest nim pojawienie się płynów do dezynfekcji w każdej przestrzeni publicznej. Małe żele warto także nosić przy sobie i często dezynfekować dłonie. Szczególnie po klamkach, “trzymadełkach” w środkach komunikacji miejskiej i po… zakupach. Częste mycie dłoni z pewnością pomoże ci uchronić się przed zarazkami. Jeśli jeszcze tego nie robisz, koniecznie dezynfekuj ręce po wpisaniu pinu na pinpadzie – pomyśl, ile palców wcześniej dotykało tych samych przycisków. 

 

Odpowiednie ubranie

 

To, jak się ubierasz, ma niebagatelny wpływ na podatność na choroby, a zależeć powinno od tego, w jaki sposób się przemieszczasz. Jeśli sporo chodzisz piechotą, twój krok jest żwawy, ubieraj się lekko, tak by się nie przegrzać, nie spocić i by później cię nie owiało (znowu rady babci). Jeżeli rano biegniesz na przystanek, miej w torbie lub plecaku jakąś dodatkową warstwę, którą będziesz mógł założyć przed wyjściem z autobusu lub tramwaju. Jesienią dobrze jest też mieć lekką kurtkę wiatrówkę, która ochroni cię przed chłodnymi podmuchami wiatru. Uważaj, by nie zgrzać się podczas popołudniowych zakupów spożywczych i nie wyjść bezpośrednio na ziąb. Szczególnie uważaj także po treningu, gdy twoje ciało jest rozgrzane, a ty dopiero co brałeś prysznic. W takiej konfiguracji trudno mówić, że sport to zdrowie 😉

 

Dieta

 

Nawadnianie

 

Jesienią zwykle odczuwa się mniejsze pragnienie, ale nie oznacza to, że twój organizm nagle potrzebuje mniej wody. Nie doprowadzaj do sytuacji, w której zaczyna cię “suszyć”. To pierwsza oznaka odwodnienia. Odwodnienie to gorsze samopoczucie, spadek odporności i w konsekwencji wizyta u lekarza. Znowu – nie będzie to bezpośrednia przyczyna, ale jeden z wielu kamyków, który w końcu uruchomi lawinę. 

 

Jedzenie

 

Ciepłe zupy, to jesienny must have. Pomóc może suplementacja oraz… czekolada. Gorzka ma najwięcej potasu, żelaza i magnezu. Jeśli starczy ci czasu, postaraj się także jeść śniadania na ciepło – owsianka z dodatkami, jajecznica, czy kasza jaglana, to tylko kilka pomysłów. Witaminę D dostarczy ci makrela (i inne tłuste ryby), C znajdziesz w najpopularniejszych kiszonkach. To one powinny stawać się teraz bazą twojej warzywnej części diety. 

 

Aktywność

 

Sen

 

Sen jest niezmiernie istotny dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Jego brak wpływa na spadki odporności. Prowadzą do tego ogólne osłabienie organizmu, brak koncentracji, rozkojarzenie (wtedy tym ciężej kontrolować pozostałe aspekty zdrowego trybu życia). Nie będziemy pisać, że trzeba spać 8 godzin, bo znamy sporo osób, dla których idealne jest 6,5 godziny snu. Ważne, by unikać niedosypiania. Szczególnie trudne, gdy masz małe dziecko. 

 

Sport

 

Sport to zdrowie, ale w odpowiedniej ilości i o odpowiedniej intensywności!  Wysiłek fizyczny zwiększa liczbę i aktywność makrofagów. Komórek stanowiących element pierwszej linii obrony przed zarazkami. Sport poprawia ich skuteczność wspomnianych makrofagów w zwalczaniu bakterii i wirusów. Dotyczy to głównie sesji o umiarkowanej intensywności. Jeśli chcesz trenować ciężko, pamiętaj o bardzo istotnej rzeczy. O zjawisku przejściowego spadku odporności. Tłumaczy się go wzrostem stężenia hormonów stresu, tj. adrenaliny i kortyzolu, hamujących aktywność krwinek białych – najważniejszych komórek układu odpornościowego. Trwa to do 90 minut po treningu. Teraz już wiesz, czemu należy się ciepło ubrać, wychodząc z klubu!

 

Zobacz również